środa, 20 sierpnia 2008

Ile właściwie mamy kredytu?

Dziś dotarły do nas wyciągi z Grekbanku.
Jak na Najlepszy Starożytny Bank przystało - wyciągi były dwa, datowane 4-08-2008 i 8-08-2008.
Każdy z nich przekonywał nas, że mamy inną kwotę kredytu i inne wysokości najbliższych rat. Zeus raczy wiedzieć, które są faktyczne, zwłaszcza, że ten późniejszy stwierdzał, że kredytu mamy mniej.

Ale nie to najbardziej nas zastanowiło.

Otóż z wyciągów wyraźnie wynika, że mamy również płacić raty kapitałowe. W "Regulaminie kredytu hipotecznego udzielanego przez Grekbank" istnieje następujący zapis:


§ 12

1. W przypadku kredytu wypłacanego w transzach Bank stosuje okres karencji w każdym przypadku, do końca okresu rozliczeniowego, w którym nastąpiła wypłata ostatniej transzy kredytu. [...]


Uprzejmie chcemy również i tą drogą poinformować nasz drogi Grekbank, że - tu niespodzianka! - nie wypłacili nam jeszcze ostatniej transzy.
Chociaż tyle, że nawet Ulubiony Doradca Bankowy podzielił nasze głębokie zdziwienie.

To ile my właściwie mamy kredytu w Grekbanku? W kwocie - trudno ustalić. W ilości: zdecydowanie o jeden za dużo...

Ile zdrowia kosztują kontakty z bankiem?

Dziś postanowiłem nareszcie skorzystać z infolinii Grekbanku.
Zadzwoniłem pod numer 0-801 i po mniej więcej 15 minutach odsłuchiwania melodyjki z tekstem "Nasi konsultanci są nadal zajęci" położyłem słuchawkę na biurku i poszedłem na spotkanie. Po powrocie - po mniej więcej godzinie - okazało się, że konsultanci są nadal zajęci! Niezrażony postanowiłem sprawdzić co stanie się dalej.
Zdognie z duchem igrzysk olimpijskich w Pekinie 2008 ogłaszam nowy Olimpijski Rekord Świata! Czas oczekiwania na infolinii Grekbanku zgodnie ze wskazaniem mojego telefonu wyniósł 96 (dziewięćdziesiąt sześć) minut!!!

Na moje skromne zażalenie co do długości oczekiwania otrzymałem taką oto odpowiedź:
witam serdecznie jezeli ma pan problemy z polaczeniem z konsultantem prosimy o kontakt w godzinach wieczornych. JEST TO INFOLINIA CALODOBOWA.


Mistrzowie!

Ach, nie napisałem przecież dlaczego dzwoniłem do Grekbanku! Otóż w przeciągu mniej więcej 5 dni powstały u mnie następujące wątpliwości:
  • podpisaliśmy aneks [a jednak!!! Nie chwaliliśmy się wcześniej, ale dzięki kumoterstwu, znajomościom i układom udało nam się zmusić Grekbank do jego wygenerowania i podpisania. I to w przeciągu 30 minut]. W Grekbanku taka frajda kosztuje 50,- zeta. Wg cennika. Grekbank obciążył nas jednak dwa razy po 50,- zł. Czyżby cennik dotyczył pojedynczej kopii?

  • Grekbank pobrał od nas ratę kapitałową. Wydawało nam się, że do czasu wypłaty ostatniej transzy płacimy tylko raty odsetkowe. Chyba się coś kolegom kompletnie pokićkało po tym aneksie.

  • Chciałem się do wiedzieć, po jakim kursie CHF płacimy te raty. Pan z infolinii powiedział, że po kursie z dnia. Ja na to: ale jaki był ten kurs? Pan (po 5-ciominutowym poszukiwaniu tabeli kursu sprzed dwóch dni): rano taki-to-a-taki, a po południu trochę inny. Ja: czy zatem mam zgadywać jaki kurs sobie wybraliście?

  • Developer miał otrzymać w przedostatniej transzy powiedzmy 50.000,- zł. Na tyle złożyliśmy polecenie wypłaty transzy. Grekbank wysłał 49.900,- DLACZEGO? Oto jest pytanie.

I to by było na tyle. Na dzisiaj. Nie wątpię, że ten wątki są rozwojowe. Cdn już wkrótce!...